Stan wojenny 1981 i schyłek socjalizmu w Polsce
Historia Polski klp.pl klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
We wrześniu 1980 roku z funkcji I sekretarza odwołano Edwarda Gierka, zastąpił go Stanisław Kania. Władze komunistyczne od początku planowały rozprawić się z opozycją. 11 lutego 1981 roku nowym premierem został minister obrony narodowej – Wojciech Jaruzelski. W marcu 1981 roku pobito związkowców w Bydgoszczy. 27 marca odbył się czterogodzinny strajk powszechny, który świadczył o sile „Solidarności”. Mimo nacisków sporej części kierownictwa PZPR ani I sekretarz Kania ani premier Jaruzelski nie zdecydowali się na siłową konfrontację z opozycją. Zapowiadany w związku z wydarzeniami bydgoskimi strajk powszechny nie odbył się dzięki porozumieniu przywódców „Solidarności” z władzami. Od tego momentu wykształcił się podział na umiarkowanych i radykalnych związkowców.

IX zjazd PZPR poparł na stanowisku I sekretarza Kanię, który mimo nacisków struktur krajowych oraz Moskwy unikał siłowego rozprawienia się z opozycją. Kania wraz z Jaruzelskim przejęli kontrolę nad administracją i wojskiem, podporządkowali sobie także MSW (kierownictwo - gen. Czesław Kiszczak). Pogarszająca się sytuacja gospodarcza w kraju doprowadziła do zwoływania marszy głodowych. Artykuły codziennego użytku były racjonowane, a dostawy często nie wystarczały na pokrycie przydziałów kartkowych. W całym społeczeństwie rosło niezadowolenie i frustracja. We wrześniu i październiku 1981 roku trwały obrady I zjazdu NSZZ „Solidarność”, który przyjął program związku oraz wybrał na przewodniczącego Lecha Wałęsę. Władza, przygotowująca się do definitywnego starcia z „Solidarnością”, wybrała w październiku na I sekretarza generała Wojciecha Jaruzelskiego. W kraju narastała niechęć przed radykalnymi reformami, panował lęk przed kryzysową zimą. Powszechna była świadomość konfrontacji. Nie zapobiegło jej spotkanie z 4 listopada 1981 roku pomiędzy Jaruzelskim, Wałęsą i prymasem Glempem, mimo zapowiedzi powołania Frontu Porozumienia Narodowego. 5 grudnia Biuro Polityczne dało w działaniach wolną rękę Jaruzelskiemu. Otrzymał on także zapewnienie ze strony Moskwy o ewentualnej pomocy militarnej. Z jednej strony władze na Kremlu chciały uniknąć interwencji wojsk w Warszawie, z drugiej I sekretarz w Polsce zdawał sobie sprawę, że wkroczenie obcych wojsk pozbawiłoby komunistów reszty autorytetu i zaprzepaściło szansę na jakiekolwiek porozumienie władzy ze społeczeństwem.

W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku Rada Państwa uchwaliła dekret o stanie wojennym, który ogłosił publicznie I sekretarz KC PZPR – Wojciech Jaruzelski. Dokument ten wprowadzał na obszarze całego kraju stan wojenny, by miedzy innymi zapobiec ogólnokrajowym wystąpieniom.
Przemówienie premiera, przewodniczącego Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego – gen. Wojciecha Jaruzelskiego z 13 grudnia 1981 roku
Obywatelki i Obywatele Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej !
Zwracam się dziś do Was jako żołnierz i jako szef rządu polskiego. Zwracam się do Was w sprawach wagi najwyższej. Ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią...(...)Przez każdy zakład pracy, przez wiele polskich domów, przebiegają linie bolesnych podziałów. Atmosfera niekończących się konfliktów, nieporozumień, nienawiści - sieje spustoszenie psychiczne, kaleczy tradycje tolerancji. Strajki, gotowość strajkowa, akcje protestacyjne, stały się normą. Wciąga się do nich nawet szkolną młodzież, wczoraj wieczorem wiele budynków publicznych było okupowanych. Padają wezwania do „fizycznej” rozprawy z „czerwonymi”, z ludźmi o odmiennych poglądach. Mnożą się wypadki terroru, pogróżek i samosądów moralnych, a także bezpośredniej przemocy. Nie można odmówić nam dobrej woli, umiaru, cierpliwości. (...) Dalsze trwanie obecnego stanu prowadziłoby do katastrofy, do zupełnego chaosu, do nędzy i głodu. (...)Trzeba zapobiec, zagrodzić drogę konfrontacji, którą zapowiedzieli otwarcie przywódcy „Solidarności”.

(...)Obywatele I Obywatelki!
Wielki jest ciężar odpowiedzialności, jaki spada na mnie w tym dramatycznym momencie polskiej historii. (...)Ogłaszam, że w dniu dzisiejszym ukonstytuowała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Rada Państwa, zgodnie z postanowieniami Konstytucji, wprowadziła dziś o północy stan wojenny na obszarze całego kraju. Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego nie zastępuje konstytucyjnych organów władzy. Jej jedynym, zadaniem jest ochrona porządku prawnego w państwie, stworzenia gwarancji wykonawczych, które umożliwią przywrócenie ładu i dyscypliny. (...)Na polecenie Rady Wojskowej internowano również kilkadziesiąt osób, na których ciąży osobista odpowiedzialność za doprowadzenie w latach siedemdziesiątych do głębokiego kryzysu państwa, czy za nadużywanie stanowisk dla osobistych korzyści. (...)

Zwracam się do całej opinii światowej. Apelujemy o zrozumienie dla wyjątkowych warunków, jakie w Polsce powstały dla nadzwyczajnych środków, jakie okazały się konieczne. Nasze działania nie zagrażają nikomu. Mają jeden cel: usunięcie zagrożeń wewnętrznych, a tym samym zapobieżenie niebezpieczeństwu dla pokoju i współpracy międzynarodowej. (...)Zwracam się do wszystkich obywateli, nadeszła godzina ciężkiej próby. Próbie tej musimy sprostać, dowieść, że „Polski jesteśmy warci”.

Oprócz niego przyjęto dekret o postępowaniu w sprawach przestępstw i wykroczeń oraz zmianach w ustroju sądów wojskowych i prokuratory wojskowej. W ramach stanu wojennego na ulice większych miast wyprowadzono czołgi, pojawiły się także liczne patrole. Internowano wiele tysięcy opozycjonistów, zakazano strajków, zawieszono działalność organizacji społecznych, zaostrzono cenzurę, zamknięto pisma, teatry, przerwano wszelką komunikację, zamknięto granice, radio i telewizja nadawały tylko jeden program (spikerzy telewizyjni występowali w mundurach wojskowych). Wprowadzono także godzinę policyjną od 22.00 do 6.00. Władzę w państwie przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (WRON), na czele której stanął Wojciech Jaruzelski. Do wprowadzenia stanu wojennego władza użyła co najmniej 400-500 tysięcy osób, w tym połowę uzbrojonych (m.in. milicja, wojsko, SB, aparat partyjny i aktywiści).

Mimo rozmiaru przygotowań do wprowadzenia stanu wojennego nie powstrzymały one fali oporu. W fabrykach powstały komitety strajkowe (w Gdańsku Krajowy Komitet Strajkowy). 14 grudnia w większości zakładów ogłoszono strajki okupacyjne. Władze zaczęły akcje pacyfikacyjne przy użyciu ZOMO oraz wojska. Do 23 grudnia rozbito strajki w kluczowych zakładach, w innych trwały do 28 grudnia. Najtragiczniejszy przebieg pacyfikacja miała na Śląsku w kopalni „Wujek” - 16 grudnia podczas protestu zginęło 9 górników. Tysiące robotników aresztowano, wielu pozbawiono pracy.

Wydarzenia z 13 grudnia zmusiły przejście Związku „Solidarność” do podziemia, gdzie istniał mimo aresztowań i prześladowań. Kościół katolicki opowiedział się za przywróceniem zdelegalizowanego NSZZ „Solidarność” oraz uwolnieniem Lecha Wałęsy (14 grudnia powstał Prymasowski Komitet Pomocy). O zaprzestanie rozlewania polskiej krwi zaapelował papież, zaś prezydent USA nałożył na Polskę sankcje ekonomiczne. Nieformalne życie kulturalne oraz intelektualne po wprowadzeniu stanu wojennego nie zamarło. Władze komunistyczne wzbraniały się przed wprowadzeniem całkowitego terroru. Sytuacja polityczna była na co dzień komentowana, zaś na lekcjach historii rozpoczęto mówić o tematach wcześniej przez władzę zakazanych. Rozwinął się czarny rynek dewizowy (waluty obce) i towarowy.

W PZPR do głosu doszedł „beton partyjny” pragnący odwetu na opozycji. Jaruzelski usiłował jednak porozumieć się z Wałęsą, proponując zgodę na działalność związku w zamian za jego odcięcie się od opozycji i ograniczenie postulatów. Opanowanie sytuacji w kraju trwało kilka miesięcy. Mimo tego 1 maja odbyły się opozycyjne kontrmanifestacje, a 3 maja wielotysięczne pochody (podobna atmosfera panowała w rocznicę porozumień sierpniowych). Dysproporcja sił pomiędzy władzą a opozycją nakazywała oczekiwanie i pracę nad społeczną świadomością.

Stan wojenny zawieszono 31 grudnia 1982 roku, a zniesiono oficjalnie 22 lipca 1983 roku. Zwolniono część internowanych opozycjonistów. W latach osiemdziesiątych władze przystąpiły do neutralizacji „Solidarności”, tworząc między innymi kontrolowane organizacje związkowe, które 24 listopada 1984 roku powołały Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, które zrzeszało prawie 6 milionów osób. W kraju wciąż posługiwano się propagandą walcząc m.in. Ze „spekulacją” i „pasożytami”. Nie zdecydowano się na radykalne reformy, płace wciąż malały, produkcja spadała, a jedyna receptą na przywrócenie równowagi było podnoszenie cen.

Brak akceptacji społecznej dla rządów Wojciecha Jaruzelskiego spowodował potrzebę porozumienia z demokratyczną opozycją. 11 września 1986 roku generał Czesław Kiszczak oznajmił uwolnienie wszystkich więźniów politycznych. Trzy tygodnie później zwolniony Lech Wałęsa powołał Tymczasową Radę „Solidarności”. W 1987 roku „Solidarność” zaczęła wychodzić z podziemia, powstawały także inne organizacje polityczne, takie jak: Polska Partia Socjalistyczna, konserwatywny Ruch Polityki Realnej, Polskie Stronnictwo Ludowe. Pielgrzymka Jana Pawła II z czerwca 1987 roku umocniła autorytet Kościoła i opozycji. Jaruzelski mimo prób reform gospodarczych i reformy centralnej administracji państwowej nie umiał opanować sytuacji w kraju. Państwa zachodnie kredyty dla Polski uzależniały od procesu liberalizacji. O spadku akceptacji dla władz świadczyła zarówno frekwencja w wyborach do Sejmu w 1985 roku, jak i wynik referendum z listopada 1987 roku. Już w 1987 roku pojawiły się propozycje ze strony opozycji zawarcia „paktu antykryzysowego” - w zamian za legalizację „Solidarności” i swobodę działania niezależnych stowarzyszeń opozycja wzięłaby współodpowiedzialność za reformy w kraju – oferta nie została podjęta.

W 1988 roku powołano Komitet Obywatelski przy Przewodniczącym NSZZ „Solidarność” Lechu Wałęsie. Do 1988 roku opublikowano co najmniej 3 tysiące broszur i książek, niemal 2 tysiące gazetek, najbardziej poczytnym było pismo podziemne „Tygodnik Mazowsze”. Organizowano „tajne komplety” zajmujące się odkłamywaniem historii najnowszej, parafie stały się ośrodkami żywej dyskusji. Hasła opozycji coraz bardziej się radykalizowały.

Wiosną 1988 roku manifestacje studenckie w rocznice wydarzeń marcowych z 1968 roku rozpoczęły falę strajków w większych zakładach przemysłowych. Władze postanowiły zareagować siłą. Mimo chwilowego przytłumienia objawów niezadowolenia kolejne protesty wybuchły w sierpniu na Śląsku i rozprzestrzeniły się na resztę kraju. 27 sierpnia generał Kiszczak zadeklarował publicznie możliwość „odbycia w możliwie szybkim czasie spotkania z przedstawicielami różnych środowisk społecznych i pracowniczych”. Spotkanie mogło przyjąć formę „okrągłego stołu”. Warunkiem było zakończenie strajków, co Wałęsie udało się uczynić w ciągu kilku dni.


  Dowiedz się więcej
1  Eksterminacja ludności żydowskiej na terytorium Polski
2  Rola Kościoła katolickiego w czasach socjalizmu
3  Stalinizm w Polsce (1948-1955)



Komentarze
artykuł / utwór: Stan wojenny 1981 i schyłek socjalizmu w Polsce
Linia



    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
    Linia

    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz: